Maraton Bieszczadzki – pierwsi zawodnicy już są na mecie!

Dzisiaj tuż po 8:00 rano 234 zawodników stawiło się na starcie Maratonu Bieszczadzkiego w Wetlinie. W tej chwili prowadzi Artur Jabłoński. Pierwsze 14 km pokonał w czasie ok. 49 minut.

Niestety jest deszczowo i dość pochmurno, ale rozpogadza się. - Mimo tego widoczność jest bardzo dobra. Zawodnicy będą mięli piękną trasę - mówi Jakub Lengiewicz, jeden z organizatorów Maratonu Bieszczadzkiego, który jest na miejscu.

Maraton Bieszczadzki

Zawodnicy wystartowali!

- Opłaconych było 275 pakietów, wystartowało 234 zawodników. Wszyscy w dobrych humorach, weseli, już nie mogli się doczekać, by pobiec. W tej chwili prowadzi Artur Jabłoński i jest bezkonkurencyjny. Pierwsze kilometry pokonywał ze średnim tempem 1 kilometr w 3:30. Na 14 kilometrze znalazł się po mniej więcej 49 minutach - mówi Jakub.

Tutaj możecie na żywo śledzić zawodników:

Należy wejść na stronę:
https://my.garmin.com/mygarmin/login.htm

Login: Maratonbieszczadzki2013
Pass: Maratonbieszczadzki2013

Po zalogowaniu klikamy na zakładkę Moje Produkty. Wyświetlą się 4 zarejestrowane urządzenia GTU10.
Następnie klikamy: Śledź pozycję Urządzenia

A my trzymamy kciuki za wszystkich zawodników!

Wieści z ostatniej chwili (11:30): Najlepsi zawodnicy mają jakieś 25 minut do mety! Są to prawdopodobnie (nie udało się dostrzec numerów): Grinius Gediminas, Artur Jabłońki oraz Bartosz Gorczyca. Wygląda to na ostry wyścig. Kto będzie pierwszy? Przekonamy się już niedługo.

Na mecie mamy pierwszych zawodników!

Bartosz Gorczyca z czasem: 3:34:37 oraz Artur Jabłoński 3:35:07. Porozmawialiśmy z Bartkiem przed chwilą:

Od Lewej: Artur Jabłoński, Bartosz Gorczyca i

Od Lewej: Artur Jabłoński, Bartosz Gorczyca i Grinius Gediminas

- Pogoda nie była taka, jak się spodziewaliśmy. Chłodniej niż przez ostatnich kilka dni. W górach było zimno i bardzo słaba widoczność. Mgła, trzeba było zachować ostrożność podczas każdego kroku. Na trasie trochę błota, mokre liście, które przykrywały kamienie i korzenie, ale bieg bardzo przyjemny - mówi Bartek. Artur Jabłoński był zaraz za nim. Ostatni odcinek to był wyścig.

- Początek trasy był bardzo szybki: można było sobie pozwolić na to, by się rozpędzić. Później już trzeba było zachować ostrożność. Ostre zbiegi, nie bardzo było widać co jest pod nogami, ale sama końcówka też bardzo przyjemna: po płaskim terenie można było docisnąć na sam koniec do mety. Jestem bardzo szczęśliwy. Fajny bieg - podsumował Bartek.

Gratulujemy!

I wiadomość z ostatniej chwili: Jako trzeci dobiegł Grinius Gediminas z czasem 3:53:08. Jako czwarty dobiegł Paweł Pakuła z czasem: 4:11:45.

Paweł Pakuła

Paweł Pakuła

Na mecie pojawili się kolejni zawodnicy. Miejsce piąte: Cichoń Maciej z czasem 4:32:42. Miejsce szóste Jacek Gardener 4:34:34, siódme: Tomasz Kłósek 4:35:09, ósme Marcin Lipowski 4:35:31. Miejsce dziewiąte Ignacy Domiszewski 4:36:42, dziesiąte Robert Dudzik 4:36:55 i jedenasty Jarosław Zioło 4;37;08! Gratulujemy!

- Bardzo fajna trasa, mgła na górze była wręcz pomocna, bo nie widziało się dalszych fragmentów trasy, a w moim odczuciu to całkiem dobrze robi na głowę - śmieje się Jacek Gardener, który dobiegł na metę jako szósty. - Całkiem nieźle radzę sobie ze zbiegami i dzięki temu na udało mi się poprawić swój wynik i awansować z pozycji 8. na 6.. Bardzo mi się podobało - dodaje pełen entuzjazmu.

Pierwsza kobieta na mecie!

Agnieszka Łęcka przybiegła jako pierwsza kobieta na metę Maratonu Bieszczadzkiego. Udało jej się uzyskać czas 4:47:12.

Agnieszka Łęcka przybiegła jako pierwsza kobieta na metę Maratonu Bieszczadzkiego.

Agnieszka Łęcka przybiegła jako pierwsza kobieta na metę Maratonu Bieszczadzkiego.

- Cudowna trasa! Dużo kibiców, którzy bardzo wspierali nawet w najtrudniejszych momentach - powiedziała nam od razu na mecie. - Kibice byli wszędzie, nawet w górach! - dodaje. - Trasa piękna, malownicza, bardzo kolorowa, aż chciało się biec. Najbardziej przerażające były mokre liście, które przykrywały kamienie i nie bardzo było wiadomo, co mamy pod nogami, ale poza tym - rewelacja! Bardzo cieszę się, że pobiegłam!

Panna Anna

SPONSORZY:

lenkomarmamilleniumsqueezysqueezy

PARTNERZY:

garminjacek biegaliga biegow gorskichskalnykrainawilkaextremeaz-tape

PATRONI MEDIALNI:

biegigorskietvp rzeszowtvp rzeszownowiny24outdoormagazynportal gorskifestiwal biegówfestiwal biegówdziennik zachodni